Oto przedmioty, które znalazłam w szkole, a których sposób użycia i zastosowanie wciąż pozostaje dla mnie wielka zagadką. Dla mnie jednak ich uroda jest wystarczającym usprawiedliwieniem ich szkolnej obecności.
środa, 17 lutego 2010
środa, 10 lutego 2010
wtorek, 9 lutego 2010
poniedziałek, 8 lutego 2010
The One With Kristina Isaksson Paintings
*
Idąc jedną z helsinskich uliczek, zgubiwszy wcześniej drogę do domu, natrafiłam na galerię, gdzie wystawione były prace Kristiny Isaksson, pokusa była zbyt duża i weszłam do środka.
Już z zewnątrz widziałam, że jej obrazy mają w sobie ten magiczny pierwiastek, którego poszukuję w dziełach innych, ale także i moich. Pejzaże, nieco abstrakcyjne w swej formie, tylko pozornie zimne i mroźne w wyrazie, doskonale przedstawiają, niezwykle ciepły stosunek, wrecz miłość i fascynację artystki do nieprzyjaznego klimatu połnocnej Finlandii. Niezwykły spokój i oszczedność słów jaki bije z tych obrazów jest tu największą wartością i decyduje o ich oryginalności i nietuzinkowości.
_l.jpg)










Subskrybuj:
Posty (Atom)

































